Prof. Zoll o propozycji prezydenta: Narusza niezawisłość sędziów

Dodano:
Były prezes TK i były rzecznik praw obywatelskich prof. Andrzej Zoll Źródło: PAP / Tomasz Gzell
To jest jakiś absurd – tak prof. Andrzej Zoll ocenił prezydencki projekt dotyczący sądownictwa i sędziów.

W czwartek prezydent Karol Nawrocki poinformował o zawetowaniu ustawy o KRS, przygotowanej przez resort sprawiedliwości. Jednocześnie tego samego dnia upubliczniony został prezydencki projekt w tej sprawie, który został już skierowany do Sejmu. Projekt przewiduje "wprowadzenie obowiązków, które mają przywrócić zakaz kwestionowania przez sędziego obowiązywania, pomijania lub odmowy stosowania Konstytucji i ustaw w zakresie dotyczącym ustroju sądów oraz procedury powoływania sędziów i mianowania asesorów sądowych".

W projekcie zaproponowano kary więzienia dla funkcjonariuszy publicznych, którzy w ramach obowiązków kwestionują uprawnienia prezydenta, Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu i KRS. Zakazuje się sędziom kwestionowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, podważania ich istnienia, skuteczności lub obowiązywania.

Według prof. Andrzeja Zolla takie rozwiązanie godzi w podstawy niezawisłości sędziowskiej. W rozmowie z TVN24 podkreślił, że sędzia odpowiada karnie za przestępstwa, a nie za treść orzeczeń. Wskazał, że ocena konstytucyjności rozwiązań przez sędziego należy do jego obowiązków.

– To jest jakiś absurd. Sędzia nie może być narażony na odpowiedzialność za to, że inaczej interpretuje prawo, nawet jak błądzi. I on, jeżeli widzi normę prawną, że należy ją inaczej rozumieć, to jest do tego uprawniony, żeby orzekł zgodnie ze swoim sumieniem. I nie może za to być pociągany do odpowiedzialności – zaznaczył.

Zoll o "wariancie B"

Były prezes TK poparł zastosowanie "wariantu B" w przypadku KRS. Zdaniem prof. Zolla wyjściem z impasu jest wariant B przedstawiany przez koalicję rządzącą. Zakłada on, że większość sejmowa wybierze do Krajowej Rady Sądownictwa tych sędziów, których wskażą zgromadzenia sędziowskie.

Profesor przypomniał, że przed 2017 r. to sędziowie wybierali swoich przedstawicieli do KRS, a nie posłowie. – Żeby to byli rzeczywiście przedstawiciele sędziów, wybrani przez sędziów. Ze względu na brak innego rozwiązania prawnego, Sejm powinien tę wolę i decyzję zgromadzenia sędziów po prostu usankcjonować i te osoby wybrać do Krajowej Rady Sądownictwa – ocenił.

Źródło: TVN24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...